
Stefan Kosiewski: Do osłabienia pozycji polskich portów w stosunku do europejskiej konkurencji przyczyniły się wszystkie kolejne rządy w Polsce od czasów Magdalenki i tzw. okrągłego stołu, do których Polacy zwracają się od dziesiątków lat m.in. z petycjami o budowanie autostrad i nie wprowadzanie opłat na bezpłatnej od czasów Hitlera austostradzie A 4.
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20110302_0414-721048.mp3
Rujnują nam gospodarkę morską! 2011-02-25 10:09:06
Prezydent Szczecina, Piotr Krzystek zaapelował do Premiera Donalda Tuska o interwencję na rzecz ratowania polskich portów i zachęcił prezydentów: Gdańska, Gdyni, Sopotu i Świnoujścia do wspólnego ratowania tą drogą polskiej gospodarki morskiej.
Polaków, którym na sercu leży utrzymanie tysięcy miejsc pracy na Wybrzeżu i ochrona polskich firm przed bankructwem m.in. na skutek nie honorowania przez rządzących obowiązujących od kilkudziesięciu lat w polskiej gospodarce morskiej definicji wynikających wprost z Kodeksu Morskiego, Taryf Portowych oraz Zwyczajów Portowych powstałych na bazie ekonomiki transportu morskiego, informuje się niniejszym o możliwości poparcia inicjatywy Prezydenta Szczecina Krzystka i podpisania Petycji zamieszczonej w internecie: http://www.takdlaportow.pl
Do osłabienia pozycji polskich portów w stosunku do europejskiej konkurencji przyczyniły się wszystkie kolejne rządy w Polsce od czasów Magdalenki i tzw. okrągłego stołu, do których Polacy zwracają się od dziesiątków lat m.in. z petycjami o budowanie autostrad i nie wprowadzanie opłat na bezpłatnej od czasów Hitlera austostradzie A 4.
Polacy mają prawo przypominać rządzącym o obowiązku rządzenia w interesie narodowym polskim a wkrótce będą mieli także bezpłatny dostęp do internetu i komórki nowej generacji pokazywane dzisiaj w Niemczech na targach CEBIT w Berlinie, które umożliwią przesyłanie w realnym czasie filmów 3D bezpośrednio do internetu, tzn. informację bardziej szczegółową, niż google street view, a ta pozwoli na demokrację bezpośrednią, czyli śledzenie na bieżąco naszych zmagań z urzędnikami i funkcjonariuszami w różnych komisariatach, prokuraturach, biurach i zadupiach - wszędzie tam, gdzie dziś oko jeszcze nie sięga i dlatego zapada się tam na totalną korupcję i nepotyzm jak na mutację świńskiej grypy z ptasią, popiera tylko te mafie, które figuranta ustanowiły i sfinansowały.
Podpisz petycję Prezydenta Szczecina do Premiera RP, a potem obejrzymy sobie wszystko w internecie.
Z szacunkiem Stefan Kosiewski
Polnisches Kulturzentrum e.V. Frankfurt
Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI
http://sowa-frankfurt.npage.de/impressum_3899131.html
Stefan Kosiewski
Schiffverkehr in Frankfurt am Main - www.myspace.comchodziło o to, żeby po Odrze w okolicach Szczecina nie mogły się poruszać statki klasy europejskiej (1350 ton, 80 metrów długości i 4,5 m szerokości, o zanurzeniu 2,5 m), bo jeśli w Niemczech są inne drogi wodne, a były plany ich rozbudowy, to trzeba było tylko polsko-niemieckie pogranicze zapuścić,...
Stefan Kosiewski sowa-frankfurt@t-online.de 2011-02-25 21:26:22
O tym, co jest dla Polski planowane, ostrzegałem w KatolickimTygodniku Społecznym "Ład", m.in. nr. 27(405) z 5.9.1992 r. Stefan Kosiewski http://lad.blox.pl/2006/06/nr-27405-z-591992.html
Natomiast trzy lata później, w 1995 r. powstał dwunasty park narodowy w Niemczech: Der Nationalpark Unteres Odertal jako część polsko-niemieckiego projektu mającego na celu ochronę przyrody. Zaś chodziło o to krótko mówiąc , żeby po Odrze w okolicach Szczecina nie mogły się poruszać statki klasy europejskiej (1350 ton, 80 metrów długości i 4,5 m szerokości, o zanurzeniu 2,5 m), bo jeśli w Niemczech są inne drogi wodne, a były plany ich rozbudowy, to trzeba było tylko polsko-niemieckie pogranicze zapuścić, żeby zarosło i zdziczało, a spławna rzeka żeby się zamuliła i przestała istnieć jako konkurencja dla planów, o których głośno naówczas mówiło się w Niemczech, że do Pragi w Czechach dopływać będą, po pogłębieniu Łaby, statki o zanurzeniu 2,5 metra, czyli takie jakie trzeba, żeby dopływały. Polski interes narodowy nie leżał i nie leży w działaniu na cudzą korzyść.
Tymczasem wszystkie rządy w Polsce od 1944 roku, a nie tylko od 1989, działają na rzecz cudzych interesów. Mocni i bezwzględni upokarzają na tym świecie i czynią sobie powolnymi słabszych ludzi; kto dzisiaj pamięta o tym, w jaki to sposób i po co Związek Sowiecki dokonywał na Polsce korekty powojennych granic? A sens "polityki pojednania" realizowanej przy udziale polskich terenów włączonych do niemieckiego Parku Narodowego w Bad Muskau?
Realizuje się projekty i robi interesy (nie tylko narodowe) tam, gdzie są pieniądze i ludzie, którzy pragną tych pieniędzy. W Niemczech np. wydano od 1996 roku 1,8 mln EURO na projekt ekologiczny zasiedlania jesiotra w rzekach wpadających do Bałtyku i Morza Północnego . Do ubiegłego roku nie było w tych rzekach ani jednego jesiotra. 25 kwietnia 2005 r. przyleciało z Kanady na lotnisko do Frankfurtu nad Menem 20 (słownie: dwadzieścia) dojrzałych sztuk. Do końca 2008 roku planuje się jeszcze wydać 800 tys. EURO na popieranie wodnych drapieżników, w rejonie Dolnej Odry.
Po stronie niemieckiej niepotrzebnie puszczają ostatnio nerwy i zgłaszane są obawy, ujawniane irytacje: nowy polski minister nie jest znowu aż taki młody, żeby nie kumał w czym rzecz: dobrze jest, jak ryba bierze. I jak jeszcze przy tym jest.
Stefan Kosiewski Frankfurt nad Menem, 1 czerwca 2006
http://lad.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?55899
(...) Panie Premierze, w oparciu o specjalne instrukcje od października 2010 roku urzędy skarbowe przeprowadzają kontrole w firmach działających na terenie portów Szczecin i Świnoujście, precyzyjnie nakierowane na wysokość zastosowanej stawki VAT. W efekcie oczekuje się zapłaty zaległego podatku i karnych odsetek za lata 2008, 2009 i 2010. To prosta droga do bankructwa przedsiębiorstw i utraty kolejnych miejsc pracy na Pomorzu Zachodnim. Informujemy Pana, że nie godzimy się na dalsze odwracanie Polski od Morza. Z poważaniem http://www.takdlaportow.pl
Stefan Kosiewski poleca link link.
Piasecki: Niech władze pokażą, jak walczyły o port w Świnoujściu biznes.gazetaprawna.pl Szanse na to, że rurociąg Nord Stream zostanie wkopany w dno morza, by nie blokować polskiego portu, są już minimalne. Warto jednak zapytać – co robiły w tej sprawie kolejne polskie rządy?



2012 ©