
po 30 latach przyszła pora na to, żeby przypomnieć, gdzie wówczas było ZOMO i manipulacja studentami pożarnictwa, a gdzie podziewali się ci, co wtedy dużo deklarowali, a nic nie zrobili, by Polska nie zginęła, póki my żyjemy; najwyższa pora, bo dwóch z tych nieaktywnych bohaterów opozycji kandyduje dziś na najwyższy urząd w państwie, którego podwaliny dał w Magdalence generał SB Kiszczak i wódka wypita na zgodę ze złoczyńcami, których świat obwinia do dzisiaj nie tylko o jednego księdza Popiełuszkę.
HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski. Akt 2, scena 8. Monolog Uwego
Kaczyński był tam, gdzie było ZOMO
HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski. Akt 2, scena 8. Monolog Uwego:
11:38
2010-06-24 | 17:00:16 sowa:
Kaczyński był tam, gdzie było ZOMO
HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski. Akt 2, scena 8. Monolog Uwego: Kaczyński był tam, gdzie było ZOMOhttp://pkn.blox.pl/2010/06 … «więcej»
Uwe mówi:
Dawno, dawno temu, w czasie ostatniego posiedzenia Komisji Krajowej prawdziwej jeszcze Solidarności siedzialem był sobie w Gdańsku 11 lub 12 grudnia przy stoliku w stołówce by spożyć kolację (chleb i serek topiony) z jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodłegłości, który demonstracyjnie nosił w lewej klapie brązowej, sztruksowej marynarki rzucającą się w oczy metalową odznakę z literami zapisanymi po masońsku z kropką: K.S.N. oraz rozpiętym na krzyżu wyszczuplonym orzełkiem z drugim, mniejszym krzyżem na koronie, a nazwisko miał takie samo jak mąż siostry babki Antoniny, Jaworski i opowiadał mi wtedy ten Seweryn o tym, jak wspierał przed dwoma tygodniami w Warszawie - wspólnie z jakimś drugim kolegą, którego nazwisko być może mi uleciało – strajk studentów Szkoły Głównej Oficerów Pożarnictwa, głównie polskich, chłopskich dzieci, zakończony głośną akcją ZOMO-wców i rozwiązaniem tej szkoły w ostatnim dniu listopada 1981 roku.
Ten strajk posłużył tylko tzw. eskalacji napięć w kraju oraz propagandzie nieuchronnie, z góry przegranego, jakiegokolwiek konfliktu z wojskową władzą PRL; po wprowadzeniu stanu wojennego telewizja państwowa w Polsce, która naówczas była w rękach nie kryjącego się z niemiłym, żydowskim zarozumialstwem Jerzego Urbana, ministra propagandy wojskowego reżimu Wojciecha Jaruzelskiego, puszczała całymi dniami na okrągło program o rzekomym zagrożeniu dla Polski, jakie stanowić miał ten strajk studentów pożarnictwa, inspirowany i wspierany przez wymienianych po nazwisku ludzi, których zmrożona stanem wojennym Polska wcześniej nie znała, więc mogła dzięki temu puszczaniu w telewizji nazwisk poznać i poznała jako ludzi zasługujących na szacunek i uznanie przez Naród Polski, bo uznanych przez komunistyczną władzę za swoich przeciwników, a więc tym samym nobilitowanych do stopnia opozycjonisty demokratycznego, no i ten Seweryn miał w sobie coś z tego.
Kluby Służby Niepodlegości nie podjęły żadnej działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości, zaistniały natomiast wtedy, w komunistycznej rzeczywistości nazwiska osób, które miały zaistnieć, bo po to przezornie umieszczone zostały przez Wojciecha Ziembińskiego pod deklaracją służby niepodległości z datą 27 września 1981 r. Po 30 latach przyszła pora na to, żeby przypomnieć, gdzie wówczas było ZOMO i manipulacja studentami pożarnictwa, a gdzie podziewali się ci, co wtedy dużo deklarowali, a nic nie zrobili, by Polska nie zginęła, póki my żyjemy; najwyższa pora, bo dwóch z tych nieaktywnych bohaterów opozycji kandyduje dziś na najwyższy urząd w państwie, którego podwaliny dał w Magdalence generał SB Kiszczak i wódka wypita na zgodę ze złoczyńcami, których świat obwinia do dzisiaj nie tylko o jednego księdza Popiełuszkę.
W Magdalence na oczach zaślepionych biskupów i księży Kościoła świętego zobowiązali się oficjalnie do współpracy z komunistami m.in.: Lech Kaczyński i Lech Wałęsa, natomiast Jarosław Kaczyński po trzydziestu latach od haniebnej Magdalenki uznał, iż pora najwyższa, by zacząć w Polsce nazywać "lewicą", a nie postkomunistami, drugą stronę stołu zastawionego przez Kiszczaka obficie wódką i śledziem po żydowsku, bo wyznał wreszcie publicznie ten członek-założyciel K.S.N-u, kojarzonego przez Naród z prawicą, że on, Jarosław Kaczyński też jest "lewica", a więc: jedna banda.
Jarosław Kaczyński odziedziczył po ojcu Mundku, który był postacią dychotomiczną, AK-owcem i żydokomunistą po wojnie, nie tylko dom w Warszawie ale i tę dialektyczną zdolność do przekabacania innych i wychodzenia na swoje. Bo czyż znany jest gdziekolwiek w Polsce jeszcze jeden taki przypadek, żeby AK-owiec postawił sobie uczciwie dom po wojnie w Warszawie? A co na to biedny ojciec Rydzyk, który na co dzień buntuje od lat Naród przeciw komunistom, a w okresach każdych wyborów całe odium za kolaborację zrzuca tylko na Wałęsę i każe na Kaczyńskich głosować? Czy teraz ten ksiądz Rydzyk będzie święcił urny wyborcze dla tej farbowanej lewicy Kaczyńskiego, która w moherach i w podskokach podąża co roku na spotkania pod Jasną Górę?
Przypomnieć więc pora, że do tzw. prawicy zapisali się w 1981 r. swoimi nazwiskami pod deklaracją K.S.N.-u m.in: Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i Stanisław Michalkiewicz, Jacek Bartyzel i Jerzy Łojek i jeszcze wielu, wielu innych, zadeklarowanych opozycjonistów antykomunistycznych, prawdziwa elita patriotycznego żydostwa, w tym czterech członków KOR-u. A ja tam nie byłem, gdzie sam nie chciałem, tylko serek z chlebem jadłem i opisuję, co na własne oczy widziałem.
Jarosław Kaczyński jest dzisiaj żałosny i tragiczny dla każdego dziecka, które tylko wie, gdzie ma oczko, gdzie uszko, gdzie rączka prawa, gdzie lewa; dla każdego dziecka, które wie, że kaka jest be i nie bierze się tego w usta, jak nie chodzi się na wybory w posranych spodniach na dupie, bo wybory są: bezpośrednie, wolne i równe. Na tym polega demokracja, że każdy obywatel sam oddaje swój głos bezpośrednio, a Kaczyński wykorzystał do tego dziecko. Swojego dziecka Pan Bóg mu odmówił, lub jak to mówi lewica: nie dała mu matka natura, więc użył cudzego, podciągnął z całych sił do góry na brzuchu sprowadzoną w tym celu z Gdańska wnuczkę zabitego brata Lecha, żeby cała Polska widziała, że Kaczyński oddaje głos pośrednio, łamiąc zasady demokracji, bo kartkę do urny dziewczynka wrzuciła, żeby ulitowała się cała Polska nad wyrafinowanym politykiem, któremu tak się pomieszało, że nie wie dziś już , gdzie lewica, gdzie prawica, gdzie SB-ecka przeszłość kuma Dubienieckiego, teścia Marty Kaczyńskiej-Dubienieckiej, matki dziecka, która w odróżnieniu od swojej matki używa wszak nazwiska dwuczłonowego, choć prokaczyńskie, kryptorasistowskie i syjonistyczne media w Polsce ograniczają się do jednego.
Jarosław Kaczyński oddał nieważny głos w Komisji Wyborczej zainstalowanej w Szkole Głównej Oficerów Pożarnictwa w Warszawie, bo tak chciał Plan Boży, albo ślepy los, jak chcą wierzyć lewicowi ateiści, żeby człowiekowi, który od lat robi sobie kpiny z demokracji i z Polskiego Narodu uświadomić, że teraz już wszyscy w telewizji widzą, że Jarosław Kaczyński jest tam, gdzie w 1981 roku było ZOMO i helikopter z liną, po której ZOMO-wcy się spuszczali na dach tego budynku.
Tak samo nieważne głosy, bo oddane nie bezpośrednio, lecz rękoma swoich dzieci, a więc osób trzecich, zaliczył w swoim dorastaniu do poważnej demokracji szef postkomunistów Napieralski z żoną, więc można śmiało powiedzieć, że jeśli Rymarz, Szef Państwowej Komisji Wyborczej nie ukróci tej infantylizacji Polski, to tylko patrzeć, jak po Sejmie zacznie uganiać się szarańcza dzieci za krzyżem zdjętym ze ściany nad drzwiami waląc przy tym o podłogę buławą marszałkowską, a za nimi pędzić będzie w tej transmisji postkomunizmu na cały świat zdziecinniała banda idiotów z mandatami posłów, którym zawierzono niegdyś, że będą demokratami.
czytał z Frankfurtu nad Menem Stefan Kosiewski
http://pl.gloria.tv/?media=84090 Tagi: HERODY Kaczyński Kosiewski 16:43, reakcja , na intencję odzyskania Polski dla Polaków Link Polski Komitet Narodowy Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/1095
Kaczynski byl tam, gdzie bylo ZOMO 20100624 HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski
http://www.fronda.pl/blogowisko/kategoria/nazwa/poezja/autor/sowa
2012 ©