Sprawiedliwy Pośród Narodów Rzeczypospolitej. Stefan Kosiewski do Zbigniewa Długołęckiego

Written by sowa (») 7. 8. 2010 in category HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, read: 471×
frankfurt/konsulat/czarnecki.jpg

...Podobno tysiące Polaków, działaczy Solidarności wyjechało wtedy z Ojczyzny, a żaden prokurator czy naukowiec w IPN-ie, żaden socjolog,  historyk, żadna placówka naukowa, Wspólnota Polska, Sejm, ani Senat  nie pokusiły się jeszcze o to, żeby zbadać, albo przynajmniej przyczynkarsko dotknąć tematu:  Emigracja Polityczna z Polski w stanie wojennym. Czy nie jest to dla Ciebie zadziwiające, że w Naszej Ojczyźnie nikt nie chce zasłużyć sobie na miano Sprawiedliwy Pośród Narodów Rzeczypospolitej,  a  co drugi mógłby już na dobrą sprawę posadzić drzewko w Izraelu (...)

Frankfurt nad Menem, 1983 Zbigniew Döugołęcki i Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem,  maj 1983 r. Zbigniew Długołęcki, Stefan Kosiewski

  wysłuchaj

Drogi Zbyszku,

zapomniałem, jaki jest Twój adres majlowy, a nie wiem, czy jeszcze żyjesz? Czy pozbierałeś się już i podniosłeś po śmierci Najbliższej Osoby? Za miesiąc minie 25 lat od naszego wyjazdu z Polski w stanie wojennym; Władysław Andruszko już nie żyje, Jan Olszewski (Solidarność taksówkarzy z Katowic) zabił się skacząc z balkonu na mojej ulicy. Kazimierz Biskupek jest w Akwizgranie, Edward Czernyszewicz z Bytomia w Szwecji, Stanisław Aloszko z GIG-u w Katowicach we Francji. Podobno tysiące Polaków, działaczy Solidarności wyjechało wtedy z Ojczyzny, a żaden prokurator czy naukowiec w IPN-ie, żaden socjolog,  historyk, żadna placówka naukowa, Wspólnota Polska, Sejm, ani Senat  nie pokusiły się jeszcze o to, żeby zbadać, albo przynajmniej przyczynkarsko dotknąć tematu:  Emigracja Polityczna z Polski w stanie wojennym. Czy nie jest to dla Ciebie zadziwiające, że w Naszej Ojczyźnie nikt nie chce zasłużyć sobie na miano Sprawiedliwy Pośród Narodów Rzeczypospolitej,  a  co drugi mógłby już na dobrą sprawę posadzić drzewko w Izraelu?

A przecież są archiwa paszportowe w IPN-ie i są w tych archiwach ubeckie listy osób, które miały z Polski wyjechać.  Oficerowie tajnych  służb specjalnych w PRL-u zajmowali się decydowaniem, kto ma być internowany, a kto ma wyjechać z Polski, albo zginąć. Kardynał Glemp do dzisiaj podobno nie śpi spokojnie nie dlatego, że nie wiadomo, kto teraz wyłoży na budowę Swiątyni te miliony, które z państwowej kasy przyobiecał Jarosław hojny, lecz dlatego ma Kardynał wyrzuty sumienia, że ks. Jerzy Popiełuszko nie zechciał wyjechać na wskazane mu miejsce do Rzymu.

W styczniu 1982 roku, kiedy Komisarz Zawieszonego NSZZ Solidarność Zarządu Regionu w Katowicach zaprzestał po miesiącu wypłacania przysługującego mi zgodnie z umową o pracę w Solidarności mojego miesięcznego wynagrodzenia za pozostawanie bez pracy w stosunku pracy, podałem w stanie wojennym Urząd Miasta Katowice do sądu, czyli wezwałem przed oblicze tzw. Terenowej Komisji Rozjemczej, bo uważałem, że ze skutkami stanu wojennego należy walczyć wszystkimi możliwymi środkami. Lech Wałęsa przechytrzał wtedy Jaruzelskiego lojalkami, które podpisywał jako "KAPRAL".  Ja nic nie wysądziłem do dzisiaj, ponieważ Sąd został poinformowany pismem przez Rzecznika Urzędu Miejskiego w Katowicach, że mam wyjechać do Stanów Zjednoczonych.  Sąd zarządził więc przerwę w orzekaniu. Nie wyjechałem do Ameryki, dokąd od stuleci emigruje z Kurpiów cały nasz zaścianek, ale przyleciałem w pośpiechu do Frankfurtu, gdyż prokuratura tymczasem przysłała mi wezwanie, bo miałem być o coś oskarżony, żeby jeszcze w kraju odeszła mnie chęć do życia, co stało się dopiero na obczyźnie moim udziałem.

Przyznaję, bolało mnie z wielu powodów także i dlatego, że osobom wybranym przez oficerów Służby Bezpieczeństwa, wyznaczonym do przebywania w stanie wojennym w ośrodkach internowania dawano jeść na koszt państwa i wypłacano jednocześnie w całości pobory, a mnie z moją młodą rodziną pozostawiono miesiącami bez możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy i praktycznie bez środków do życia.  Wyznaczeni do internowania dostawali tymczasem do celi gitary, jak 16-letni Piotrek K., syn Kwiatkowskiego z Golubia-Dobrzynia, który przyplątał się w stanie wojennym do Frankfurtu z internowanym w taki sam niewytłumaczalny niczym sposób, starszym o dwa lata bratem, który zamiast gitary miał kochającą bratową. A dla nas już wtedy było jasne, po co oni tak często jeżdżą do ks. Blachnickiego.  Piotrek wyrażał się przy tym źle o własnym ojcu, ale czy mógł się wyrażać dobrze o żydokomunistach?  Przyjechał z bratem do Niemiec nie po to, żeby go tu ojciec z Polski utrzymywał, lecz  na emigrację polityczną,  więc wyrażał się o człowieku, którego znał, żeby nie mieszać się w zmyślaniach potrzebnych na azyl, no więc nie zmyślał.  Ojca natomiast do dzisiaj nikt nie ruszył, biesiaduje na Zamku jak za króla Sasa, turnieje rycerskie tam wyprawia.  Oficjalnie na Zamku jest Muzeum Państwowe, a nieoficjalnie zamek przeszedł już chyba na syna.  W Nowy Rok widziałem Piotrka w Telewizji Polskiej, przemawiał, pozdrawiał Naród jak prawdziwy Kasztelan, dyrektor w muszce i w smokingu, zmężniał jakby, wyprzystojniał.

Transporty z pomocą żywnościową z Niemiec Zachodnich przyjeżdżały wtedy do wielu Parafii w Polsce,  a nie tylko do Czeladzi i Sosnowca. Dobrze się więc i stało, że w Kurii Biskupiej w Katowicach u biskupa Bednorza odmówiono mi  już w pierwszych dniach stanu wojennego jakiegokolwiek zajęcia, czy wsparcia.  Sam też nie ośmieliłbym się  nigdy przecież pójść tak zwyczajnie, bez żenady po prośbie w tak  niezwykłe miejsce. Porwała mnie zaś Zośka Zaremba (Koleżanka redakcyjna, mądra a tak ryzykowna i odważna, że poślubiła dużo wcześniej Andrzeja Czeczota, którego poznała była z niezwykłego poczucia humoru sublimującego się w Andrzeja rysunkach), pociągnęło wtedy z nią do Kurii jeszcze kilka innych osób,  i uzyskała od biskupa zgodę na przekazanie mężowi pary podanych przez nią, nowych skarpet.

Dobija się już tutaj Twoja niecierpliwość i zapytuje: po cóż to o tym wszystkim tyle, zamiast po prostu odwołać się do patriotyzmu rządzących Polską, powołujących się na naszą Solidarność i na swój solidarnościowy rodowód, dwóch Najważniejszych w Rzeczypospolitej postaci: Prezydenta i Premiera RP?   Jeżeli bowiem jest tak, że Dobry Pasterz za owcą, która mu odbiegnie, wysyła zaraz Konsula, to jakiż to Program dla Polskiej Emigracji Politycznej, zamiast Karty Polaka, zamierza sfinansować wkrótce Senat RP rękami Andrzeja Stelmachowskiego? Bo Stelmachowski, trzeba Ci wiedzieć, zasiada jedną dupą na dwóch stołkach: figuruje za prezesa pozarządowej organizacji "Wspólnota Polska", którą Senat RP  utrzymuje w pałacu w Warszawie i na zamku w Pułtusku, a także w rozrzuconych hojną ręką po Polsce kasztelaniach, tzw. Domach Polonii, w których się tylko nieustawicznie baluje.

Andrzej Stelmachowski, prezes stowarzyszenia

Ten sam Andrzej Stelmachowski z Magdalenki robi za Doradcę w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

A doradzają tak, żeby Jaruzelskiemu krzyże przyznawać, żeby miał co oddawać, a wszystkim innym Ordery Orła Białego.  Teraz urwało się trochę z tym przyznawaniem,  bo się skończyła lista kolegów.

Ksiądz proboszcz w Czeladzi, do którego poszedłem 13 grudnia,  w dzień ogłoszenia stanu wojennego, zamiast prosto z Gdańska pójść do mieszkania Mamy, uświadomił mi w paru słowach, co jest i co będzie: "Taraz wzięli się za was, a wkrótce przyjdzie kolej na nas".

Drogi Zbyszku, od kilkunastu lat jesteśmy świadkami bezkarności nagannych zachowań niektórych osób zakonnych, od których to osób sam Ojciec Swięty delikatnie się zdystansował, jak od fałszywych pierników toruńskich, chyba nawet o coś poprosił Episkopat?

Jeżeli więc jeszcze nie grzmi, nie słychać odgłosów spuszczania Szamba, a kolejny kapuś SB w sutannie wystawia sobie sam opinię sprawiedliwego, to czy Polski Emigrant Polityczny nie powinien zacząć się obawiać, że oni teraz albo będą sobie przyznawać znowu te same ordery i medale, po dwa i po trzy jak niegdyś Breżniew wyprawiał, albo wezmą się nie za księży, ale znowu za nas. Czy to takie trudne dla chcącego, żeby ustanowić medale "Za długoletnie pożycie na Emigracji Politycznej"? Pierwszej, drugiej i trzeciej klasy, Krzyż Wielki z Gwiazdą i szarfą przez ramię, zaś dla emigrantów ekonomicznych w ramach łączności z Macierzą na sznurze w różnych kolorach i w stopniach, z ramienia, spod ramienia i z szyi, z podkładką brązową, żółtą, czerwoną pod krzyż?

Z Frankfurtu 25.11.2007 mówił Stefan Kosiewski

Magdalenka, gen. Czesław Kiszczak ze Służby Bezpieczeństwa, Andrzej Stelmachowski z warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej w http://pl.gloria.tv/?media=91733

środa, 10 listopada 2010 HERODY i narody: żydy w podbitym kraju Kanaan 


                                       jako te orły białe
                                       nie sieją, nie orzą,

                                       a w Polin się mnożą
                                       Kanaan na zakałę

HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, Alt 1., świeczka

na dowód:
Prezydent Bronisław Komorowski, były prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Tadeusz Mazowiecki i minister edukacji Katarzyna Hall podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła Białego, fot. Jacek Turczyk/PAP

Link Tagi: Order Orła Białego , Bronisław Komorowski Unsinn  nonsens



sobota, 07 sierpnia 2010

Noc Poetów? ... moze dlatego, ze poezja sie nie starzeje, a nie mozna tego powiedziec o czlowieku?

Ryszard Terlecki Już dziś w Krakowie

Noc Poetów - spotkanie z poezją niezależną 1970 - 1989

www.nocpoetow.pl Noc Poetów - Kraków 6 sierpnia - ODDYCHAJ POEZJĄ

16 godz. temu ·
  • Nasza Czeladź w 2001 bylo na plakacie nazwisko, byla przyjemnosc sluchania i czytania, milo bylo; potem byl stan wojenny, emigracja i juz nie jest tak milo; moze dlatego, ze poezja sie nie starzeje, a nie mozna tego powiedziec o czlowieku?
  • protokół kulturalny Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main | Stefan Kosiewski |

Rating:     best   1 2 3 4 5   junk

Comments

Show: standard | from active | last posts | all
Article was not commented yet.


New comment

Topic:
Name:
Notif. e-mail *:
Comment:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [img]
Answer numerically please: The sum of thirteen and twelve