
Andrzej Stelmachowski, Stefan Kosiewski, prezydent Ryszard Kaczorowski zabity w katastrofie samolotowej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Czy Polacy mają oczekiwać, że Biskup Krakowa będzie podnosił za każdym razem wieko tej nieszczęsnej trumny, kiedy tylko jakiś oficer tajnych służb takich jak w PRL była ubecja, przywiezie do Krakowa rozkaz? Bo będzie chciał złożyć rzekomo w sarkofagu kolejny palec, lub ucho znalezione na miejscu katastrofy?
Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 D-906 Frankfurt
Frankfurt nad Menem, 14 marca 2011 r.
Prokuratura Apelacyjna w Warszawie
Pani Prokurator Dorota Kaniak
dot.: śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, Aypolskiego Pogromu w Tomaszowie Maz. 5. 7. 2008 r., działalności band żydowskich w strukturach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej; AP III Ko 726/ 10, Warszawa; http://gloria.tv/?media=126704´
tu: dochodzenie w sprawie: Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin; Prokuratura Okręgowa w Warszawie, sygnatura akt: V Ds. 49/07
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20110314_0624-723678.mp3
Szanowna Pani Prokurator,
dziękuję za nadesłane w dzisiejszym Pani Piśmie z datą 11 marca 2011 r. wyjaśnienie, że brakuje podstaw do uwzględnienia wniosku o przejęcie śledztwa w sprawie o sygn. V Ds 49/ 07 zawisłej w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
Mam nadzieję, że zapoznała się Pani Prokurator ze złożoną w Prokuraturze Apelacyjnej 22 lutego 2011 r. przez Mariana Brudzińskiego "Skargą na opieszałość prowadzonego śledztwa" w związku z tą samą sprawą oraz że zechce Pani udzielić na nią odpowiedzi wyjaśniającej zainteresowanemu przyczyny długoletniego zawieszenia przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie dochodzenia prowadzonego w związku z doniesieniem przeciwko: Roman Giertych i inni, z podejrzenia o zagarnięcie mienia państwowego wielomilionowej wartości.
Marian-brudzynski-pa-warszawa-20110222 pdf.
Marian Brudzyński deklaruje w swoim piśmie datowanym na 21 lutego 2011 r. zgłoszenie wniosku o zmianę kwalifikacji zarzucanych czynów i o ściganie zorganizowanej grupy przestępczej, która działała jego zdaniem w b. kierownictwie LPR.
Dochodzenie w związku z działalnością zorganizowanych grup przestępczych w Polsce nie może być moim zdaniem zawieszane przez Prokuraturę bez uzasadnionego powodu, a samo tylko żydokomunistyczne pochodzenie członków tych grup przestępczych nie upoważnia Prokuratury do przeciągania dochodzenia ponad 10 lat umożliwiające umorzenie dochodzenia, jak miało to miejsce w swoim czasie w wypadku np. żydokomunisty Siwca podejrzanego o zagarnięcie wielomilionowej wartości budynku hotelu studenckiego we Wrocławiu a obecnie robiącego w Parlamencie Europejskim za tzw. europosła i blogera.
Natomiast w części dotyczącej katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem pragnę tu wstępnie podziękować za Pisma z 25 lutego 2011 r. i 11 marca 2011 r. oraz powiedzieć, że pojawiające się nowe okoliczności w tej sprawie zaprawdę wołają o pomstę do Nieba, bo wchodzą na teren obowiązywania Prawa rządzącego w Kościele Rzymskokatolickim.
Doszło bowiem ponoć w katedrze królewskiej w Krakowie do niebywałego naruszenia spokoju zwłok pary prezydenckiej Lechostwa Kaczyńskich dokonanego przez oficerów tajnych służb podobno tylko ze względu na to, że przez typowe, niepolskie niechlujstwo razem z prezydentem Kaczyńskim złożono wcześniej do trumny na Wawelu szczątki relikwii munduru generała Błasika z ampułą krwi jego, która według badań Międzynarodowego Komitetu Lotniczego miała zawierać 0,6 promila alkoholu.
Wielomilionowa rzesza Polaków w Niemczech oraz Polonii żydowskiej wierzącej też w ciała zmartwychwstanie i tzw. przesiedleńców (głównie też Katolików, a nie Luteranów) z niepokojem reaguje na doniesienia mediów o tym, że z miejsca katastrofy pod Smoleńskiem przywożone są nielegalnie do Polski przez ludzi podających się za pielgrzymów makabryczne pamiątki, kawałki blachy samolotowej itp., którymi przeor Jasnej Góry nakazał już bałwochwalczym sposobem zbezcześcić Najświętszą Panienkę w obrazie Królowej Polski, a żaden ksiądz w Polsce nie oddał jeszcze tej sprawy pod ocenę Kongregacji Doktryny Wiary w Watykanie, czy choćby miejscowego Sądu Biskupiego.
Tak samo krytycznie odnosi się Polonia do sprawy ukrytego przed Narodem Polskim, powtórnego pochówku doczesnych resztek pary prezydenckiej, który jest niebywałym skandalem bez precedensu w skali światowej. Na miejscu katastrofy nadal jest przecież pełno różnego żelastwa powbijanego w okoliczne drzewa, strzępki porozrywanych ciał ofiar katastrofy leżą tam ponoć jeszcze nie powybierane w ziemi. Mówi się, że świadkowie katastrofy widzieli w błocie pojedyncze palce i uszy ludzkie.
Czy Polacy mają oczekiwać, że Biskup Krakowa będzie podnosił za każdym razem wieko tej nieszczęsnej trumny, kiedy tylko jakiś oficer tajnych służb takich jak w PRL była ubecja, przywiezie do Krakowa rozkaz? Bo będzie chciał złożyć rzekomo w sarkofagu kolejny palec, lub ucho znalezione na miejscu katastrofy?
Pan Jezus przekazał Piotrowi władzę pasterską słowami: "Paś baranki moje!" oraz "Paś owce moje!" Zapowiedział przy tym: "Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale, gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz" (Ewangelia wg. św. Jana 21, 15-19).
Nie pozwól, żeby oficer prowadzący wodził cię na manowce grzechu, naruszania prawa kościelnego regulującego przecież zasady pochówku ciała. "Pójdź za Mną!" - mówi Jezus Chrystus do starego biskupa. I nie bądź przyczyną zgorszenia maluczkich, bo pamięta mu przecież zarzucane przez Wielkopolską prasę ukrywanie przed Janem Pawłem II przestępstwa i grzechu pedofilii w Poznańskiej Katedrze.
Z Panem Bogiem
Stefan Kosiewski
z Frankfurtu nad Menem czytał autor
Stefan Kosiewski 20110314 Do Prokuratury Apelacyjnej Kaczynski Giertych (2.)
http://www.scribd.com/skosiewski/documents


2012 ©