
We wtorek, 24 stycznia 2012 r., kolejny raz pracownicy miejscowego RES-u (Zakładu Energetycznego) samowolnie, bez uzgodnienia z nami, zmienili fazy zasilania trójfazowego prądem elektrycznym kościoła w Ostrogu – skutkiem czego przestało działać automatyczne sterowanie dzwonnicy. Dźwięk naszych dzwonów nie podoba się miejscowym nacjonalistom. Także mer miasta Ołeksandr Szyker (należący do osławionej „Swobody”) występował przeciwko temu, że dzwonimy na „Anioła Pański”. Ponad rok temu, podczas podobnej „akcji” spalił się jeden z silników z napędu dzwonów. Wówczas dłuższy czas dzwony nie dzwoniły, bo remont automatycznego zasilania dzwonów jest kosztowny. Niszczenie cudzego mienia jest przestępstwem. Protestuję przeciwko takim przestępczym działaniom. ks. Witold Józef Kowalów. DZWONY W OSTROGU PRZERWAŁY MILCZENIE Wczoraj, 25 stycznia 2012 r., napisałem odpowiednie pismo do dyrektora miejscowego Zakładu Energetycznego. Dyrektor wyjaśnił, że w centrum miasta jest awaria ważnego kabla, dlatego odłączono nam trzy fazy. Istotnie w centrum miasta – na Zamku, w Soborze – nie było wczoraj prądu, elektrycy prowadzili intensywne prace, zamknięta była ul. Akademiczna. Wieczorem, o godz. 18.00 dzwon zadzwonił na Anioł Pański. ks. Witold Józef Kowalów
read on