
...A z tym Skalskim to ja rozmawiałem w Czeladzi, kiedy Jarosław Kaczyński mianował go na p.o. burmistrza po decyzji Sądu w Gliwicach o odwołaniu Mrozowskiego, bo myślałem, że on jest prawdziwy Polak, demokrata i antykomunista. Łudziłem się naiwnie, że będzie chciał wreszcie usunąć z pejzażu mojego rodzinnego miasta godzące w konstytucyjny porządek Rzeczypospolitej Polskiej pomniki dominacji żydokomunistycznej w Polsce, o co od lat usilnie zabiegam, a nawet wystąpiłem do niego z wnioskiem O nadanie osiedlu nazwy "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej.
Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main
Frankfurt, 21 marca 2011 r.
Ministerstwo Sprawiedliwości
Biuro Ministra
Pan Prokurator Marcin Rost
Wydział Skarg i Wniosków
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
dot.: działania w strukturach państwowych RP zorganizowanej grupy przestępczej złożonej z osobników żydowskiego pochodzenia, Pogrom Antypolski w Tomaszowie Maz. w lipcu 2008 r.; znieważenie Narodu Polskiego przez kanał tv Biełsat, niedopełnienie obowiązków służbowych przez Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji;
tu: wniosek o przekazanie, zgodnie z właściwością, do odpowiedniej Prokuratury;
Pana Pismo: BM-III-P-054-320/ 11/ 10
Szanowny Panie Prokuratorze,
dziękując uprzejmie za ww. Pismo przesyłam w zał. informację Prokuratury Generalnej (PG II Ko1 24/10) o przekazaniu do Prokuratury Wojskowej mojej korespondencji z 11 lutego 2011 r. w sprawie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 
oraz informację PG II Ko1 663/ 11
o przesłaniu do Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi mojej korespondencji z 11 lutego br. celem nadania stosownego biegu w zakresie kompetencji tamt. Prokuratury.
Ponieważ Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie odpowiedziała dotychczas na kierowane do niej przeze mnie wnioski, m.in. o uznanie czynnika społecznego za stronę w sprawie wykrycia osoby/ osób odpowiedzialnych za spowodowanie katastrofy i śmierć 96 obywateli RP wnoszę jak w piśmie z 5 czerwca 2010 r. o niezwłoczne przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego w charakterze podejrzanego o spowodowanie katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem oraz o wyjaśnienie przez Prokuraturę Wojskową, dlaczego zwróciła się ona do rządu USA m.in. z zapytaniem o to, czy możliwe jest wyprodukowanie urządzeń umożliwiających wywołanie sztucznej mgły, jeżeli powszechnie wiadomo, że każdy reaktor atomowy w Niemczech wyposażony jest w takie właśnie urządzenia dla ochrony przed atakami terrorystycznymi.
Należy wyjaśnić, czy Prokuratura Wojskowa nie mogła wejść w posiadanie tych podstawowych informacji wywiadowczych chociażby na podstawie Traktatu o Przyjaźni i Współpracy podpisanego 17 czerwca 1991 r. z Republiką Federalną Niemiec, czy też zwracając się z tym kompromitującym zapytaniem do rządu prezydenta Obamy Prokuratura Wojskowa w Warszawie wykazała się nieudolnością, która uzasadnia w pełni mój wniosek z piątku, 13 sierpnia 2010 r. o przekazanie śledztwa do innej Prokuratury Wojskowej oraz o odwołanie Andrzeja Seremeta z funkcji Prokuratora Generalnego RP.
Niniejszym informuję Ministra Sprawiedliwości o podejrzeniu popełnienia szerego przestępstw w związku z działaniem na terenie Rzeczypospolitej Polskiej dywersyjnego w stosunku do sąasiedniego państwa Białoruś kanału telewizyjnego Biełsat. W zał. przesyłam otrzymane drogą elektroniczną od Ewy Szakalickiej (From: "Ewa Szakalicka" e.szakalicka@wp.pl: "radio" radio@radiomaryja.pl Sent: Saturday, March 19, 2011 10:51 PM) "wystąpienie organizacji pozarzadowych do KRRiTv", tj. pismo wysłane do Przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka z 18.01.2011 r., w którym mowa (w p. 8) o złamaniu Ustawy o KRRiT oraz o szerzeniu przez ten kanał znieważającej Naród Polski propagandy żydokomunistycznej (p. 10 i 11), tj. o przestępstwo ścigane z art. 133 kk; "Kto publicznie znieważa Naród Polski lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Przesyłając w zał. wspomniane pismo odcinam się zarazem w sposób zdecydowany od pseudopolitycznej działalności podpisanych pod nim kilkudziesięciu osób żydowskiego pochodzenia związanych ze środowiskiem zainstalowanego w Polsce po Magdalence Radia Maryja oraz ze sekciarskim środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego.
Wymienione w zał. dokumencie po imieniu i nazwisku 35 osób przypisanych do różnych stopni oraz instytucji naukowych, do istniejących a także będących dopiero w trakcie zakładania organizacji, popiera w preambule swojego pisma "idee tworzenia niezależnych mediów na Białorusi". Oznacza to niedwuznacznie aprobatę, czynną aprobatę dla ingerencji obcych państw w wewnętrzne sprawy Białorusi, które mogą przecież w każdej chwili wystąpić z wnioskiem do Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych o takie samo zabezpieczenie przestrzeni powietrznej nad Białorusią dla telewizji Biełsat, o jakie zadbano w tych dniach nad Libią dla BBC.
Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego winno być przeprowadzone przez niezależną Prokuraturę Wojskową, która w swoich działaniach zmierzać będzie do wyjaśnienia sprawy odpowiedzialności za spowodowanie katastrofy pod Smoleńskiem i śmierć 96 ludzi, a nie do ukręcania łba sprawie, mówiąc językiem ojca Rydzyka odpowiedzialnego za ściemy Radia Maryja bardziej znieważające Naród Polski, niż odmóżdżanie Polaków przez red. Lisa pomówieniami kierowanymi pod adresem kard. Dziwisza o nazwanie prezydenta Komorowskiego durniem.
Wiadomo bowiem powszechnie, że biskup Krakowa odpowiedzialny jest za skandaliczne, antypolskie pochówki Lechostwa Kaczyńskich na Wawelu, które otoczyły tylko Jarosława Kaczyńskiego nimbem rzekomej żałoby narodowej, sparaliżowały działania Warszawskiej Prokuratury Wojskowej w sprawie ustalenia winnych katastrofy i umożliwiły tym samym bezkarny zamach Jarosława Kaczyńskiego na najwyższe stanowisko publiczne w Polsce, kandydowanie przez niego na immunitetowy fotel Prezydenta RP.
Abstrahując zatem od iście mgielnego i ściemniającego charakteru zał. wystąpienia 35-ciu osobników żydokomunistycznego pochodzenia, przesyłam wspomniane pismo do wiadomości Pana Prokuratora także i dlatego, iż upominając się rzekomo o przestrzeganie prawa w Rzeczypospolitej Polskiej małżeństwo Danuta i Jan Skalski z Bytomia tak samo jak i robiąca za historyka Ewa Siemaszko szczująca gdzie indziej razem z ks. o żydowskich nazwiskach: Isakowicz-Zaleski do waśni narodowych na tle tragicznej przeszłości żydowsko-ukraińsko-polskiej na Wołyniu, wysyła swój kuriozalny bełkot do wiadomości szeregu komisji sejmowych i senackich tudzież kilku ministerstw, a zapomina poinformować o możliwości popełnienia szeregu dostrzeżonych w tym piśmie przestępstw najbardziej chyba zainteresowany i będący na miejscu urząd Ministerstwa Sprawiedliwości RP.
A z tym Skalskim to ja rozmawiałem w Czeladzi, kiedy Jarosław Kaczyński mianował go na p.o. burmistrza po decyzji Sądu w Gliwicach o odwołaniu Mrozowskiego, bo myślałem, że on jest prawdziwy Polak, demokrata i antykomunista. Łudziłem się naiwnie, że będzie chciał wreszcie usunąć z pejzażu mojego rodzinnego miasta godzące w konstytucyjny porządek Rzeczypospolitej Polskiej pomniki dominacji żydokomunistycznej w Polsce, o co od lat usilnie zabiegam, a nawet wystąpiłem do niego z wnioskiem O nadanie osiedlu nazwy "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej.
Trzeba bowiem Panu Prokuratorowi wiedzieć, że w Czeladzi jest jeszcze wciąż osiedle nazwane w PRL-u imieniem żydokomunistycznego terrorysty z tzw. PPR, Marcela Nowotko. A ten Skalski, którego nie ma kto odwołać z funkcji prezesa światowego Związku Kresowian, bo jego żona Danuta robi w tej kanapowej organizacji za rzecznika prasowego, olał po prostu moje pismo jak goja, a teraz szuka z kolei głupiego w osobie przewodniczącego KRRiT, żeby odwdzięczyć się Kaczyńskiemu za tamtą nominację na p.o. burmistrza Czeladzi, która miała chyba być trampoliną w karierze politycznej dla niego, a po dwóch tygodniach okazała się ostatnią deską jak teraz zał. wystąpienie jest brzytwą dla tych fałszywych Polaków i Kresowian.
W części dotyczącej Pogromu Antypolskiego, który miał miejsce w Tomaszowie Maz. w lipcu 2008 r. wnioskuję jak wcześniej o wniesienie przez Prokuratora Generalnego RP kasacji krzywdzącego mnie wyroku Sądu Rejonowego w Tomaszowie Maz. zapadłego z rażącym narudzeniem prawa 1 sierpnia 2008 r. oraz o wszczęcie dochodzenia w zgłoszonej przeze mnie sprawie działalności band żydowskich w strukturach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej i chciałbym poinformować, że z jednej strony otrzymałem w ostatnim czasie informacje od Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi, do których w najbliższym czasie nawiążę w osobnym wystąpieniu tak samo jak do sprzecznych informacji o bezprawnych działaniach osobników żydowskiego pochodzenia zainstalowanych w Sądzie Rejonowym w Tomaszowie Mazowieckim oraz w Prokuraturach: Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim i Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.
Albowiem jedna jaskółka nie czyni wiosny, lecz w pierwszym dniu wiosny Polacy mają naturalne prawo do porywów.
Frankfurt, 21 marca 2011 r.
Z szacunkiem.
Stefan Kosiewski
Do wiadomości: Kancelaria Prezydenta RP
sowa european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Tuesday, May 01, 2007
(233 downloads)
Download this episode (10 min)
Jan Skalski, Burmistrz Miasta Czeladź
Szanowny Panie Burmistrzu,
zaraz na zachód od Czeladzi leżą Siemianowice, w których będzie leżała była działaczka komunistyczna, posłanka kilku kadencji, minister budownictwa i szef Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, a wreszcie prezes prywatnej firmy budowlanej. Dwukrotnie napadana przez mafię, ostrzeliwana i okradana z samochodów, miała zeznawać w w śledztwie, dotyczącym korupcji w handlu węglem.
O aferach w Czeladzi związanych z prywatyzacją kopalni "Saturn", za komuny nazwanej "Czerwona Gwardia", pisał m.in. Jerzy Szczęsny w "Tygodniku Solidarność" nr.49 (116) z 7.12.1990. Dzisiaj jest to już tylko historia prasy w Polsce i część życiorysu Lecha Kaczyńskiego, który pełnił wtedy funkcję Redaktora Naczelnego tego organu prasowego Solidarności. Ci, którzy sprywatyzowali sobie w złodziejski sposób kopalnię, w której jako robotnik pracował przed wojną mój dziadek Konstanty, a po wojnie tak samo ciężko moja mama , chodzą dzisiaj bogaci po Czeladzi i śmieją się w nos ludziom takim jak Pan, zatrudnionym do sprzątania po nich w urzędach. Bawią ich kontrole z NIK-u, które nic nie mogą wykazać. Nie przejmuje ich to, co na ich temat ma do powiedzenia NIK-owi, czy nawet Prokuratorowi zwykły obywatel, jak ja.
W piśmie z 22.2.2007 r. wnioskowałem do Premiera RP o odwołanie burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego i zawieszenie Rady Miasta Czeladź na okres 2 lat. Pan objął stanowisko Burmistrza Czeladzi 27 marca br. , a 3 maja złoży Pan Burmistrz wiązankę kwiatów pod obeliskiem „Czeladzianom poległym za wolność i niepodległość Ojczyzny”.
Proszę wyjrzeć za okno z Pańskiego gabinetu. Przed budynkiem Urzędu Miasta stoi wciąż pomnik poświęcony żydokomunistycznej bandzie, która zaledwie kilka lat po wojnie bolszewicko-polskiej, w 1927 roku, używając nazwy Blok Jedności Robotniczej, w zdradziecki, oszukańczy sposób przejęła na kilka miesięcy miasto w swoje posiadanie w tzw. demokratycznych wyborach. Wojewoda Sląski zrobił wnet z tym porządek.
Jeszcze w zeszłym roku były komunista Marek Mrozowski, wybrany na burmistrza przy użyciu nazwy bloku wyborczego "Nasza Czeladź", składał 1 maja kwiatki pod tymże pomnikiem oraz pod drugim pomnikiem w Czeladzi, ku czci Sowieckiej Armii, która wkroczyła zdradziecko do Polski 17 września 1939 roku. Towarzyszył mu Zbigniew Szaleniec, dokooptowany zastępca burmistrza, wypromowany ostatnio przez Mrozowskiego na senatora, taki sam były komunista jak i on. Szaleniec kopał latami piłkę na Grabku, a pensję otrzymywał jako górnik dołowy i nie rozumie do dzisiaj, że ludzie tacy jak moja mama ciężko pracowali na jego żydokomunistyczny dobrobyt. Mrozowski przyznał w życiorysie opublikowanym na oficjalnych stronach internetowych Urzędu Miasta Czeladź, że po likwidacji PZPR, której był członkiem, dorobił się majątku jako właściciel sieci punktów sprzedaży węgla w okolicach Torunia.
Wirtualny życiorys Mrozowskiego http://www.czeladz.pl/02_burmistrz.asp został już zlikwidowany i nikogo nie obciąża. Każdy Polak i Katolik jest za ochroną życia do naturalnej śmierci, także i osób podejrzanych, czy oskarżanych w aferach węglowych i wszelkich innych, prywatyzacyjnych, korupcyjnych, mafijnych sprawach. Katolik jest także za ochroną życia ludzi skazanych oraz osadzonych, bo Bóg tak przykazał: Nie zabijaj! Wszyscy obywatele mają w Polsce prawo do życia. Zaś życie człowieka zdesperowanego, do którego z jednej strony strzela mafia, kradnie mu auta i zaszczuwa na swój sposób, a z drugiej strony puka do jego drzwi prawo i sprawiedliwość, aby otrzymać zeznania w sprawie wielomiliardowych strat państwa. Takie życie chronione winno być w szczególny sposób. Oficer, który ma dostarczyć człowieka, winien być dokładnie poinformowany, czy ma go dostarczyć żywego, czy umarłego.
Od lat upominam się o usunięcie symboli komunistycznej władzy w Polsce, pomników w Czeladzi i w Dąbrowie Górniczej. O przeniesienie pomnika Sowieckiej Armii z Placu Wolności w Katowicach na cmentarz wojskowy. Od Pana Ministra Andrzeja Przewoźnika już sześć lat temu otrzymałem informację, że strona rosyjska wyraziła zgodę na takie przeniesienie pomnika w Katowicach.
W Czeladzi na starym cmentarzu są groby żołnierzy sowieckich, a na nowym cmentarzu komunalnym jest godne miejsce, żeby móc tam przenieść obelisk utrudniający ruch drogowy na osiedlu Piaski.
W Czeladzi jest jeszcze osiedle XXV-lecia PRL-u i osiedle Marcelego Nowotki, działacza żydokomunistycznej bojówki PPR, która zajmowała się głównie wykańczaniem swoich własnych ludzi, współpracą z Gestapo. Nie ma natomiast ulicy upamiętniającej Polaków wypędzonych przez Armię Sowiecką z Kresów Wschodnich, nie ma jeszcze w Czeladzi Osiedla Kresowian.
W oświadczeniu wydanym dwa dni temu Komitet Katyński w Polsce zauważył, że "nadszedł czas, aby z ulic polskich miast usunięto pomniki sowieckie, przywołujące epokę paragrafu śmierci i czasy grozy". "To hańba, że na konserwację i utrzymanie tych 2 tys. sowieckich pomników z kieszeni polskiego podatnika nadal wydaje się miliony" - mowa w tym oświadczeniu.
Szanowny Panie Burmistrzu,
nie jest łatwo dociec przyczyny, która kazała komuś kupić sobie w szczerym polu, między Będzinem a Czeladzią, kawałek ziemi i pobudować w tym miejscu, za torami tramwajowymi, bez drogi i bez przejazdu przez te tory, drewniany dom na knajpę, czyli Zajazd. Mądry by tego przecież nie zrobił. Ale zrobił ktoś wtajemniczony, czyli dobrze poinformowany o tym, że burmistrz Mrozowski zaplanował tak rozwój Czeladzi, by główna, projektowana przez niego droga biegła za polskie i unijne pieniądze akurat wprost do tego Zajazdu. Służba Bezpieczeństwa upodobała sobie niegdyś zajazd na Pszczelniku, między Czeladzią a Siemianowicami, dużo by o tym opowiadać. Dzisiaj w pobliżu jest wojskowy cmentarz niemiecki i miejskie wysypisko śmieci z Siemianowic.
Kremówki można dostać w Rynku, jak w każdym mieście w Polsce, zaszedłem więc i tam po spotkaniu z Panem, miło było, chociaż stoły zasłane jadem obecnym w ulotkach posła Grzegorza Dolniaka "nasze sprawy obywatelskie", a Zbigniew Szaleniec zaczepia Pana w internecie w taki sam sposób.
A Pan był przecież członkiem Rady Krajowej AWS, od 1995 roku jest Prezesem dyrektoriatu Światowego Kongresu Kresowian. Zaś od 2005 r. jest Pan przewodniczącym Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich RP. Przed kilka laty poznałem chłopca w Nowej Wilejce pod Wilnem, który miał mnie zaprowadzić do polskiej szkoły, gdzie miałem czytać swoje wiersze. Jewgienij mówił po polsku, był z domu dziecka, inteligentny, bystry, miły chłopak. A nauczycielka przedstawiła mi się nazwiskiem podobnym do mojego. Szlachetnych, prawych ludzi poznałem też na Białorusi. Z Wołynia dostaję listy.
Chciałbym, żeby moja 83 letnia mama mogła jeszcze pomieszkać w Czeladzi na Kresach, a nie musiała dłużej mieszkać na osiedlu Marcelego Nowotki. Wnioskuję niniejszym o nadanie osiedlu nazwy w brzmieniu "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej.
29 kwietnia 2007 roku z Frankfurt nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
Kto znieważa Naród Polski, Tv Biełsat 20110321 Stefan Kosiewski do Ministerstwa Sprawiedliwości



2012 ©