Polacy na Białorusi bez pomocy kryptosyjonistycznych rządów z Warszawy

Written by sowa (») 12. 2. in category Związek Polaków na Białorusi, read: 120×
grodno/kosiewski-lucznik-2005.jpg

Wołkowysk 27.08.2005. Związek Polaków na Białorusi, VI Zjazd, za stołem prezydialnym od lewej: Stefan Kosiewski (gość Zjazdu z Niemiec), prezes ZPnB Józef Łucznik. Obradom VII Zjazdu Spolecznego Zjednoczenia Zwiazku Polakow na Bialorusi przewodniczyl ustepujacy po 4 latach kadencji prezes mgr Jozef Łucznik.

Thumbnail
2:08 VII Zjazd Zwiazku Polakow na Bialorusi pr…  

Hochgeladen von am 12.02.2012

     sowa - magazyn europejski sowa - magazyn europejski

http://de.sevenload.com/videos/8YQc4TI-VII-Zjazd-Zwiazku-Polakow-na-Bialorusi-mgr-Jozef-Lucznik-dr-Tadeusz-Kruczkowski VII Zjazd Zwiazku Polakow na Bialorusi, Grodno Dr Tadeusz Kruczkowski był Prezesem ZPnB kadencji 2001-2005, mgr Józef Łucznik był Prezesem ZPnB kadencji 2005-2009

VII Zjazd Zwiazku Polakow na Bialorusi mgr Jozef Lucznik, dr Tadeusz Kruczkowski Video - sevenload

VII Zjazd Zwiazku Polakow na Bialorusi mgr Jozef Lucznik, dr Tadeusz Kruczkowski Video - sevenload

Zamiast udzielać pomocy działającemu jako Społeczne Zjednoczenie Związkowi Polaków w utrzymywaniu Polskości na Białorusi, kryptosyjonistyczne (ukrywające swój żydowski, syjonistyczny charakter) rządy braci Kaczyńskich i Donalda Tuska od lat wspierają z budżetu RP dywersyjną działalność bandy agentów żydowskiego pochodzenia (Borys, Pisalnik i inne) podających się za Polaków i otrzymujących pieniądze za pośrednictwem "Wspólnoty Polskiej" Stelmachowskiego, uczestnika antypolskiej zmowy w Magdalence.  

12 minutes ago · Like · Comment · http://anondora.org/member/sowa/story/7965

 

Kaczyńscy byli za komuny współpracownikami KOR-u założonego i składającego się wyłącznie z osobników ukrywających przed Polakami swoje żydowskie pochodzenie narodowe: Kuroń, Michnik, Macierewicz, Borusewicz i inni byli pełnoprawnymi członkami KOR (stopień jak .: Mistrz w masoneri) a Kaczyński Jarosław i Lech byli tylko Współpracownikami (czeladnikami), których żydokomuna dowartościowała zaproszeniem do zmowy w Magdalence.

 

sowa (») | 15. 6. 2010 | read: 431× |  frankfurt/sowa/andzelika-borys-lech-kaczynski-foto-jacek-turczyk-pap.jpg Prezydent RP śp. Lech Kaczyński i witana tradycyjnie po żydowsku na Zamku Królewskim w Warszawie Angelika Borys z finansowanej przez Senat RP dywersyjnej siatki agentów  NATO  read on 

  Lech Kaczynski - zdrada panstwa, kryptosyjonista w Izraelu 02:37

Lech Kaczynski - zdrada panstwa...

comments: 0 kresy/homepage.jpg The story of Soviet deportations of Polish nationals from annexed, under the Ribbentrop-Molotov Treaty, Poland's eastern provinces into Siberia gulags.

Stefan Kosiewski: żydy pomagają żydom, a Polacy pomagają Polakom - jestem Polakiem, więc mam obowiązek pomyśleć o tym, że muszę Dzieciom Polskim z Białorusi pomóc w tym, żeby mogły przyjechać do Polski chociaż na wakacje.

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/katalog/59zV3gD8Kg4/polacy_z_bialorusi

Dzieci Polsk... Dzieci Polskie z Białorusi bez pomocy rządu, ... 01:47 5 lat temu

Mieczysław Łysy p.o. prezesa Polskiego Związku na Białorusi



Miecz

Mieczysław Łysy urodził się 3 grudnia 1959r. we wsi Niwna rejonu stołpeckiego nieopodal Puszczy Nalibockiej. Jest Polakiem z pochodzenia. Ojciec – Czesław Łysy, matka – Maria Łysa z domu Szumczyk.

Ukończył Miński Instytut Pedagogiczny. Specjalizacja - nauczyciel fizyki i matematyki. Ponad 20 lat pracował, jako nauczyciel matematyki i pełnił funkcje dyrektora szkoły w Rubieżewiczach.

Rodzeństwo: młodszy brat Wacław, ukończył Połockie Technikum Leśnictwa, mieszka obecnie w Nowogródru i pracuje w Leśnictwie Nowogródzkim.

Żonaty. Żona Olga pracuje, jako nauczyciel matematyki w szkole w Rubieżewiczach. Ma troje dzieci. Starszy syn Dymitr pracuje, jako nauczyciel, syn Mikołaj, młodsza córka Maria jest studentką.

 chłopcy z M... chłopcy z Mohylewa nad jeziorem w Gminie Piecki 106 KB 5 lat temu


Andrzej R. Pawłowski: Panie Mieczysławie został pan p.o. prezesa ZPB, czy wreszcie mamy Polaka na czele organizacji?

Mieczysław Łysy: Tak, zdecydowanie zarówno moi rodzice, jak i dziadkowie byli Polakami. Ja też nim jestem, a co najważniejsze czuję się Polakiem. Urodziłem się w 1959 roku na terenach przedwojennej Polski, ówczesnej zachodniej Białorusi.

AP: Od kiedy pracuje Pan w związku?

MŁ: W związku jestem od początku jego istnienia od 1989 roku.

AP: Dlaczego według pana odszedł Siemaszko z zajmowanego stanowiska. W jakiej kondycji pozostawił związek?

MŁ: O to trzeba zapytać Siemaszkę, ja ostatnimi czasy nie miałem z nim kontaktu. Oficjalna przyczyna, to powody osobiste. Jeśli chodzi o kondycję Związku, to nie jest ona dobra, ale trzeba tu pamiętać o tym, że jesteśmy bojkotowani przez państwo polskie, przez co nie otrzymujemy pomocy. Mamy do utrzymania Domy Polskie oraz organizujemy szereg patriotycznych imprez. Na to wszystko potrzebne są pieniądze.

AP: Czy zmiana ta według pana ułatwi dialog ze związkiem Andżeliki Orechwo?

MŁ: Nie wiem, czas pokaże. Trzeba pamiętać, że do tanga trzeba dwojga. Ja jestem otwarty na dialog, ale dialog konstruktywny.

AP: Jak Pan ocenia działalność związku, którym kieruje Pani Orechwo?

MŁ: Nie mogę oceniać organizacji, której działalność jest zupełnie niezauważalna. Jedynie polskie media pokazują p. Orechwo i Borys, tutaj są mało widoczne i nie mam czego tu oceniać.

AP: Dlaczego zdecydował się Pan pełnić funkcje prezesa związku?

MŁ: Nie miałem takich ambicji, ani planów. Wahałem się bardzo długo, pod uwagę brany byłem ja oraz Wiktor Bogdan. Bardzo wiele osób kontaktowało się ze mną i namawiało mnie bym się zgodził, Wiktor Bogdan również. Dlatego zmieniłem swoje plany i zdecydowałem się objąć tę funkcję.

AP: Co zamierza Pan zrobić dla Polaków żyjących na Białorusi?

MŁ: Proszę Pana, obowiązków mam bardzo dużo. Prześlę Panu harmonogram imprez, które związek organizuje lub jest współorganizatorem. Poza tym jest mnóstwo bieżących spraw, dotyczących Polaków tu żyjących.

AP: Funkcję p.o. prezesa będzie Pan pełnił do zjazdu w 2013 roku. Czy wystartuje Pan w wyborach na prezesa ZPB?

MŁ: Nie wiem, nie chciałbym. Moim marzeniem jest, by kierownictwo związku przejęli młodzi ludzie, którym los Polaków i naszej historii oraz tradycji będzie najistotniejszy. Chciałbym zostać w Związku pracować, ale chciałbym również by zarówno Łysy, jak i Orechwo stali się szeregowymi członkami jednej organizacji dla dobra Polaków i Związku.

AP: Państwa Związek przez przeciwników jest nazywany związkiem reżimowym, posłusznym Łukaszence. Czy mógłby się pan do tego odnieść?

MŁ: Nie wiem do czego mam się tu odnosić? Co znaczy reżimowy? Nasze kontakty z władzami państwa białoruskiego muszą być poprawne. Jak wyobraża Pan sobie zoorganizowanie na przykład jakiejkolwiek imprezy, bez zgody tutejszych władz. Poza tym jeśli, to że walczymy o odrodzenie polskości, pielęgnujemy naszą historię i kulturę, dbamy o polskie szkolnictwo, jest reżimowe, to ja nie rozumiem, jakie postawy objawiają patrioci? To nic innego, jak piaskownica, gdzie z powodu braku argumentów obraża się ludzi, zaangażowanych w sprawy polskie. My współpracujemy nie tylko z władzami białoruskimi, ale i polskimi urzędami na Białorusi. Pracownicy tych placówek w prywatnych rozmowach często podkreślają, że oni rozumieją nas i z nami utożsamiają się, ale nie mogą inaczej postępować, bo takie są wytyczne Warszawy.

AP: Czy widzi Pan szansę, by w najbliższym czasie zakończył się konflikt pomiędzy Polakami na Białorusi?

MŁ: Tutaj Pana zaskoczę, nie ma konfliktu Polaków na Białorusi. Polacy nie są podzieleni, ani też skonfliktowani. Są jedynie zmęczeni tą sytuacją, gdzie spór jest tworzony przez grupę osób ze Związku pani Orechwy i mam wrażenie, że tej grupie osób zależy by konflikt ten trwał.

AP: Czy mógłby Pan powiedzieć coś o sobie i o swoich zainteresowaniach?

MŁ: Czasu na hobby mam zawsze za mało. Ale jeszcze w dzieciństwie grałem w muzycznym zespole dziecięcym instrumentów dętych. Z dzieciństwa mam takie zamiłowanie do muzyki, do instrumentów muzycznych. Później opanowałem samodzielnie grę na bajanie (harmonii).

Kiedyś bardzo dużo rysowałem ołówkiem. Był także moment, kiedy zacząłem malować farbami. Mam bardzo dużo obrazów w domu, całą wystawę, dużo dałem w prezencie przyjaciołom. Moje obrazy są nawet w Polsce. Ale ostatnio mam mało czasu, aby malować. Bardzo lubię różnego rodzaju sztukę i muzykę. Zawsze zwiedzam muzea. To bardzo ciekawa sprawa. Czy jestem w Mińsku czy w Warszawie, zawsze szukam informacji o wystawach i staram się zobaczyć, zapoznać się z twórczością bardziej lub mniej znanych malarzy.

AP: Jaki ma Pan stosunek do religii?

MŁ: Jestem wierzącym i praktykującym katolikiem. Wyniosłem to z domu rodzinnego. Święta religijne kultywujemy w pierwszej kolejności. Cała nasza rodzina – to Polacy i po stronie ojca jak i matki. Niedaleko naszej wsi Derewnoje jest stary piękny kościół katolicki, który ma już chyba ponad 500–letnią historię. Właśnie do tego kościoła uczęszczaliśmy. Tam miałem możliwość pogłębiania wiedzy w zakresie języka polskiego. W kościele od zawsze brzmiała mowa polska. Więc kościół w pewnym stopniu był moim nauczycielem języka polskiego. Liturgia brzmiała w języku polskim, wszystkie modlitwy też odmawialiśmy po polsku.

A w dzieciństwie, w mowie potocznej, ile siebie pamiętam, w naszej rodzinie i we wsi używało się polskie słowa. Jest to język mieszany, jak mówimy czasami „trasianka”, ale w tej mowie przeważały jednak nie rosyjskie czy białoruskie, ale polskie wyrazy.

Moi rodzice przez całe życie zajmowali się rolnictwem, pracowali w kołchozie. Dziadek był myśliwym i z tego utrzymywał rodzinę. Brat Wacław też bardzo lubi chodzić na polowanie. Ja natomiast chodzę do lasu tylko i wyłącznie po grzyby.

Mój drugi dziadek miał inne zamiłowanie – pszczelarstwo. Był bardzo znanym pszczelarzem w swojej i pobliskich miejscowościach.

AP: Kto w Pańskiej rodzinie pielęgnował tradycje narodowe i zwyczaje?

MŁ: Mama i kościół. Do dnia dzisiejszego te tradycje w rodzinie są zachowywane. Na wszystkie większe święta przyjeżdżamy do mamy, tata, niestety już nie żyje. Staramy się ją często odwiedzać. Byliśmy u niej na święta Bożego Narodzenia. Wspólnie zasiedliśmy za wigilijnym stołem, dzieliliśmy się opłatkiem.

AP: Czy coś chce Pan powiedzieć swoim rodakom żyjącym w Polsce?

MŁ: Mam rodzinę w Białymstoku, wielu znajomych w Polsce. Zawsze spotyka mnie życzliwość ze strony rodaków. Mam nadzieję, że moja działalność spotka się ze zrozumieniem, ja ze swojej strony zapewniam, że uczynię wszystko, by zarówno polskie szkolnictwo, polska tradycja i kultura odradzała się na Białorusi. Będę wdzięczny za jakiekolwiek wsparcie w realizacji wspomnianych celów.

AP: Dziękuję za rozmowę.

Dlaczego polskie dzieci na Białorusi są smutne? Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć wraz z działaczami obu Związków Polaków na Białorusi oraz z politykami z Podlasia.http://www.konserwatysci.org/content/pierwszy-wywiad-w-polsce-z-mieczyslawem-lysym-po-prezesa-polskiego-zwiazku-na-bialorusi

Profil kulturzentrumPoleć na Facebook 

http://sowa.posterous.com/mieczyslaw-lysy-po-prezesa-polskiego-zwiazku

śp. Eugeniusz Skrobocki, b. v-ce prezes ZPnB

Członek KOR-u Mirosław Chojecki w rocznicę stanu wojennego 13 grudnia, CHUCPA!

sowa (») | 4. 12. 2010 | read: 271× | comments: 0 frankfurt/pok/chojecki.jpg Mirosław Chojecki (1 z prawej) na imprezie w Polskim Ośrodku Kultury we Frankfurcie nad Menem; wino stawiał za swoje i polewał prezes Polnisches Kulturzentrum e.V. Pan Stefan Kosiewski read on

Berele Lewart (pod przybranym nazwiskiem Bronisław Geremek) był żydokomunistą w randze Sekretarza POP PZPR

sowa (») | 31. 10. 2010 | read: 624× | comments: 0 kommunisten/lewart-geremek.jpg Geremek - sknera mógł chcieć czołowo zabić Polaka, a ubezpieczalnia nie chce zapłacić za czyn skąpego żydokomunisty. Europoseł Gieremek (20 tys. euro miesięcznie + 10 tys. na biuro i kierowcę + 300 euro dziennie diety) chciał zaoszczędzić na służbowych podróżach do Brukseli, dlatego zamiast kierowcy zabrał sobie prywatnie kobietę do auta i przyrżnął czołowo na lewym pasie jezdni w Polaka. Dopiero po miesiącach żydy uznały, że Polak nie zawinił, a do dziś nie chcą zapłacić za czyn zbrodniarza-samobójcy. read on

  • zamieszki na placu Niepodległości (po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 r.) były opłacone przez Sikorskiego z Warszawy   · 2 minut(y) temu

http://sowa.quicksnake.es/Viaje-a-Polonia/Polski-potomek-przyszym-prezydentem-Wenezueli

Rating:     best   1 2 3 4 5   junk

Comments

Show: standard | from active | last posts | all
Article was not commented yet.


New comment

Topic:
Name:
Notif. e-mail *:
Comment:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [img]
Answer numerically please: The sum of eight and eight